
zupa-krem
z zielonego groszku i szparagów
cudownie kremowa, lekka i aksamitna, przepięknie zielona…
prawdziwie letnia zupa, którą można się cieszyć w każdej porze roku.
pamiętacie, jak przy każdej okazji namawiam, żeby nie wyrzucać końcówek zielonych szparagów? to właśnie ich używamy w tej zupie. końcówki szparagów świetnie się mrożą…
groszek zielony w sezonie używam świeży, poza sezonem mrożony lub ze słoika czy puszki. każdy wariant sprawdza się bardzo dobrze.
zupa jest pyszna, prosta do zrobienia i efektowna, szczególnie jeśli podamy z atrakcyjnymi dodatkami.
idealna na codzienne obiady czy kolacje, sprawdzi się też na eleganckim stole, na niemal każdą okazję.
składniki:
{ na 4 średnie porcje, albo 3 spore }
-
250 g ziarenek zielonego groszku
{ świeżego surowego, mrożonego, ze słoika lub z puszki } -
250 g końcówek zielonych szparagów { świeże lub mrożone }*
-
1/2 pęczka dymki, może być z małymi główkami
-
1 łyżka oliwy extra vergine
-
1/2 litra bulionu warzywnego
{ ALBO 2 łyżeczki koncentratu bulionu albo domowej 'wegetty’ i wodę } -
150 g sera smażonego
-
50 g serka mascarpone
ALBO
-
200 g serka topionego, ziołowego albo ementaler**
do podania:
-
groszek ptysiowy
-
prażone pestki dyni
-
kiełki i mikroliście
* używając zielonych szparagów przez cały sezon, zamiast obierać – odłamuję końcówki. odłamanych końcówek nie wyrzucam, odkrajam tylko same ich końce, dosłownie 1-2 cm; pozostałą część zachowuję: wykorzystuję od razu, albo zamrażam.
jeśli nie macie szparagów w zasięgu można w zamian użyć po prostu groszku – zupa będzie bardziej gęste i zawiesita, ale nadal pyszna.
** oryginalnie używałam w tym przepisie serki topione, które dobrze się sprawdzają ze względu na kremowość.
jednak skład serka topionego i proces produkcji odstręcza od używania tego produktu;
z powodzeniem można zastąpić serem smażonym, dostępnym w wielu sklepach, który ma znacznie lepszy, prosty skład i powstaje w bardziej naturalny sposób. ser smażony nie jest tak kremowy jak topiony, dlatego polecam dodatek serka mascarpone.
przygotowanie
z zielonego groszku odkładam 2 łyżki do dekoracji talerzy.
dymkę kroję w plasterki, zarówno główki jak szczypiorek.
rozgrzewam oliwę w szerokim rondlu i przesmażam dymkę.
kiedy dymka jest szklista i lekko zrumieniona i przepięknie pachnie, dorzucam do rondla groszek, szparagi i bulion warzywny. doprowadzam do wrzenia i zmniejszam ogień.
gotuję przez około 10 minut, tyle wystarczy szparagom. jeśli używam surowego lub mrożonego groszku – przedłużam czas gotowania do 15 minut.
przelewam zupę do miksera i blenduję na gładką masę – u mnie wystarczy około minuty na maksymalnych obrotach. po zblendowaniu zupa powinna być jednorodna i gładka.
dodaję sery { smażony i mascarpone, albo topiony } i blenduję jeszcze chwilę.
przelewam zupę do garnka i podgrzewam do zagotowania, mieszając od czasu do czasu, albo cały czas.
wraz ze wzrostem temperatury sery się roztapiają, zmieniając konsystencję zupy w cudownie kremową. na wierzchu tworzy się pianka…
zupa jest gotowa!
nalewam zupę na talerze.
na wierzchu rozrzucam odłożone ziarenka groszku, prażone pestki dyni, czasem kiełki i mikroliście.
dokładam kilka kuleczek groszku ptysiowego – groszek szybko namaka zupą, więc nie warto dodawać zbyt wiele na talerze.
groszek ptysiowy i prażone pestki dynie podaję też na stół w małych miseczkach, aby każdy mógł sobie dołożyć według uznania.
{ groszek ptysiowy jest produktem glutenowym, jeśli zależy Wam na wariancie bez glutenu – pomińcie po prostu }.
Narobiłaś apatytu… 😛 Szparagi mam w domu, po groszek pędzę do sklepu i robię dzisiaj zupę 🙂
wspaniale!
daj proszę znać jak Wam smakowała 🙂
Pięknie się prezentuje, wszystko co zielone kupuję w ciemno jeśli chodzi o warzywa i owoce.