pavlova, czyli beza z bitą śmietaną i owocami
klasyka klasyki! bardzo efektowny deser, wbrew pozorom dość prosty w przygotowaniu. aby była idealna potrzebne są dwa bardzo istotne elementy: perfekcyjna wysoka beza i świetnie ubita, sztywna śmietana.
ostania wyszła… rewelacyjnie! wypiek z kategorii 'the best ever’. beza delikatna, krucha na zewnątrz, z miękką pianką wewnątrz. jak piórko. wypełniona lekką niczym chmurka bitą śmietaną, wykończona świeżymi owocami.
to jest klasyka gatunku. i uwaga: to nie ciasto! to jest deser!
znajdziecie wiele wariacji i odstępstw. tutaj klasyczny przepis – deser ulotny i nietrwały, nie do przecenienia. oraz alternatywna wersja, bardziej odporna. warto jednak poznać klasyk. 😉
składniki – na 8 porcji
beza:
-
4 białka z dużych jajek ( około 50 g każde )*
-
szczypta soli
-
200 g cukru pudru
-
1 łyżeczka lub nieco mniej skrobi ziemniaczanej (znanej u nas jako mąka ziemniaczana)
-
1 łyżeczka octu z białego wina, lub soku z cytryny
krem KLASYK – bita śmietana
-
300ml śmietanki kremówki 30%
-
15 – 30 g, czyli 1 lub 2 łyżki cukru pudru
owoce:
-
dowolne świeże owoce – im więcej, tym lepiej
SKŁADNIKI na KREM ALTERNATYWNY
nie jest to klasyczny przepis, ale trwalszy –
jeśli potrzebujecie przygotować deser na kilka godzin przed podaniem
– to może być lepszy wybór
-
200ml śmietanki kremówki 30%
-
200g serka mascarpone
-
15 – 30 g, czyli 1 lub 2 łyżki cukru pudru
*słowo o jajkach:
najlepiej sprawdzają się świeże białka, mogą być z lodówki lub w temperaturze pokojowej. ze stardzych białek, a nawet mrożonych tez wyjdzie beza, ale te świeża dają idealną strukturę.
pavlova, czyli beza z bitą śmietaną i owocami
przygotowanie
przygotowanie deseru składa się z dwóch etapów: najpierw pieczemy i studzimy bezę. z uwagi na czas pieczenia i stygnięcia – a powina wystygnąć całkowicie – najlepiej upiec bezę dzień wcześniej.
śmietanę ubijamy, i cały deser składamy tuż przed podaniem. jeśli trzeba to zrobić wcześniej – bezpieczniejszy będzie krem alternatywny, choć to już nie jest dokładnie ten sam seder – krem nie jest tak lekki jak bita śmietana (choć nadal pyszny).
przygotowanie bezy
UWAGA! z uwagi na czas pieczenia i stygnięcia to najlepiej zrobić dzień wcześniej!
białka ubijam mikserem – u mnie robi to mikser stacjonarny, prędkość 8 w skali 10-stopniowej. po pierwszym spienieniu białek dodaję szczyptę soli. ubijam, aż piana jest naprawdę sztywna – po wyjęciu trzepaczki, czy końcówki miksera zachowuje kształt (ale uwaga! białka można 'przebić’ – kiedy zaczynają wyglądać jak strzępiaste chmurki – to znak, że ubijamy za długo). wtedy dodaję cukier puder – partiami, po jednej łyżce, cały czas miksując. to bardzo ważne, ważne aby cukier rozpuścił się w pianie zanim dodamy kolejną łyżkę. piana robi się coraz bardziej lśniąca, błyszcząca – i cały czas pozostaje bardzo sztywna.
blachę wykładam papierem do pieczenia, rysuję okrąg o średnicy okołu 20 centymetrów. wykładam lśniąca pianę wewnątrz obrysowanego kształtu – jest jej dużo! szpatułką, ruchami z dołu do góry nadaję kształt – lekko schodzący się ku górze. w środku pozostawiam lekkie wgłębienie – tworzę mini krater – to będzie miejsce na bitą śmietanę czy krem.
wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 5 minut. zmniejszam temperaturę do 150 stopni i piekę 1 godzinę i 15 minut (łączny czas pieczenia: 1 godzina i 20 minut). wyłączam piekarnik, uchylam drzwiczki (mała szparka) i pozostawiam bezę do wystygnięcia.
idealna beza jest krucha i delikatnie chrupiącą na zewnątrz i ma miękką piankę w środku. jest naprawdę delikatna – łatwo ją uszkodzić, sama też trochę pęka. to zupełnie nie przeszkadza, wygląda epicko z tymi małymi szczelinami..
jeszcze uwaga o pieczeniu: piekarniki różnią się i najlepiej wypraktykować swoje własne ustawienia. może być konieczna zmiana temperatury lub czasu pieczenia w Waszym przypadku. moja beza nigdy nie wychodzi śnieżno biała – nam to nie przeszkadza. ten zestaw temperatury daje u mnie najlepsze rezultaty jeśli chodzi o strukturę bezy – z kolorem nie walczę (trzeba byłoby obniżyć, aby beza była biała, ale wtedy struktura nie jest już tak idealna.)
przygotowanie bitej śmietany
przed samym podaniem deseru ubijam śmietankę mikserem (prędkość maksymalna) – pamiętajcie aby śmietanka była dobrze schłodzona. ma być sztywna i lekka jak chmurka. kiedy jest już sztywna dodaję cukier i jeszcze moment ubijam.
# przygotowanie kremu alternatywnego
to można zrobić nieco wcześniej: w misie miksera łączę mascarpone, kremówkę i cukier puder. ubijam (używam miksera stacjonarnego z końcówką – rózgą, prędkość 8).
zestawienie całego deseru
na wystudzoną bezę wykładam bitą śmietanę lub krem. tutaj przydaje się wcześniej zaplanowany krater ;).
na wierzchu układam, lub rozrzucam po prostu owce, lubię ich swobodny nieład. im więcej owoców – tym lepiej. można też dodatkowe owoce ułożyć wokół bezy.
pavlova jest gotowa!
wygląda pięknie, prawda?
a jak smakuje….
yyyyyy…. idealna beza powinna być biała :/ ta wygląda na za bardzo spieczoną…
nie, nie musi być biała. to zależy od warunków pieczenia, od piekarnika, ale też od składników. ja używam cukru trzcinowego – z takim cukrem nigdy nie będzie śnieżno biała. mi zdecydowanie bardziej zależy na właściwej strukturze bezy. sprawę koloru wyjaśniłam w opisie — warto przeczytać dokładnie zanim zrobi się uwagę. pozdrawiam serdecznie 🙂