ciasto bananowo-orzechowe . oraz wersja bezglutenowa By

ciasto bananowo-orzechowe . oraz wersja bezglutenowa

z widokiem na stół   |   ciasto bananowo-orzechowe

 

 

ciasto bananowo-orzechowe

odmiana ciasta bananowego, które robię od lat, nieco lżejsza i zdecydowanie jesienna.
super-proste do zrobienia, idealne na śniadanie… i nie tylko!

przepis powoli ewoluuje w coraz zdrowszym kierunku. teraz w odsłonie orzechowej, w której połowa mąki zbożowej jest zastąpiona mąką z orzechów laskowych, niezwykłą, bo o zmniejszonej zawartości tłuszczu*.
w wariancie bezglutenowym całą mąkę zbożową zastępujemy orzechową, albo używamy mieszankę bezglutenową.
słodzone daktylami, które wspaniale zastępują cukier i nadają głęboki aromat.

połączenie bananów i orzechów laskowych jest cudowne! odkryłam je poprzedniej zimy w postaci ciepłego smoothie { tutaj LINK }. tym razem orzechy laskowe zawładnęły bananami, a efekt jest niezwykły: cudowne, jesienne, przepyszne ciasto.

składniki (na blaszkę 18 x 23 cm):

  • 2 bardzo dojrzałe, albo przejrzałe banany
  • 30 g roztopionego masła klarowanego lub oleju kokosowego 
  • 60 g  pure z daktyli ( albo cukru trzcinowego )
  • 1 małe roztrzepane jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 60 g mąki z orzechów laskowych odtłuszczonej*
  • 60 g mąki orkiszowej (jasnej lub pełnoziarnistej), w wariancie bezglutenowym mieszanki bezglutenowej lub mąki z orzechów – tej powyżej
  • 50 g = niecałe 1/2 szklanki prażonych orzechów laskowych, mieszanych całych i w kawałkach
  • 1 banan, nie przejrzały, na wierzch ciasta
  • 2 łyżki kruszonych orzechów laskowych prażonych
  • 1 łyżka cukru trzcinowego

mąka z orzechów laskowych odtłuszczona jest świetna! to najlepsza mąka z orzechów, jakiej kiedykolwiek używałam. wytwarzana jest z prażonych orzechów laskowych { z własnych upraw Tree Nutts }; z orzechów, z których zrobiono olej. w pozostałościach jest mniej tłuszczu, stąd mąka jest lżejsza niż typowa mąka z orzechów { zazwyczaj są to po prostu zmielone orzechy }, zachowuje się bardziej podobnie do zwykłej mąki. ciasta są lżejsze, mniej kleiste i mniej tłuste.
od tego samego producenta używam orzechy prażone – dostępne jako całe orzechy oraz w postaci kruszonki, przepyszne!

ciasto bananowo-orzechowe : przygotowanie

{ ciasto robimy bez użycia miksera }

rozgniatam banany widelcem, mieszam z roztopionym masłem lub olejem kokosowym. 

dodaję puree z daktyli, roztrzepane jajko, wanilię. mieszam razem.
potem dodaję mąki wymieszane z sodą i szczyptą soli, mieszam / miksuję tylko do połączenia składników.
na końcu dodaję orzechy laskowe w kawałkach i całe, mieszam niedbale.

WAŻNE!
aby na żadnym etapie nie mieszać ciasta za długo, konsystencja musi pozostać niejednoroda.
jeśli ciasto będzie zbyt dokładnie wymieszane otrzymacie mniej puszysty, trochę zakalcowaty efekt.

przekładam ciasto do płaskiej formy 18 x 23 cm.
dodatkowego banana przekrajam wzdłuż, kładę na cieście, nie wciskam – ciasto wokół urośnie i banan sam się zagłębi w czasie pieczenia.

kruszone orzechy mieszam z cukrem i posypuję ciasto mieszanką.

piekę przez 45 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C, do suchego patyczka.
sprawdzam, jeśli trzeba – dopiekam.
w domu pachnie nadzwyczajnie dobrze, kruszynki orzechów na wierzchu robią się bardziej złote, a my nie możemy doczekać się efektu…

dodam jeszcze, że ciasto najlepiej wystudzić w formie, dopiero kiedy będzie całkowicie zimne wyjąć i kroić… 
ale bardzo trudno doczekać!

smacznego!


przepis powstał w ramach współpracy z TreeNuts, rodzinną firmą, która oferuje orzechy laskowe z własnych sadów.


2 komentarze

  1. Przepis wygląda obłędnie, zwłaszcza że podzielam miłość do Tree Nuts. Robię z ich orzechów głównie napój laskowy (tzw. ,,mleko”: zalewam wodą, blenduję, odciskam na ściereczce) i zostaje mi po nim wilgotna miazga orzechowa. Czy mogę ją nieco podsuszyć w piekarniku i użyć zamiast mąki do tego przepisu? Ma to jakiekolwiek szanse powodzenia?

    1. jasne, to świetny pomysł! miazgę można wręcz podprażyć w piekarniku, w temperaturze ~150 stopni. jeśli wiórki z miazgi okażą się zbyt grube, można je po podpieczeniu zmielić w malakserze / blenderze. a jeśli ciasto okaże się zbyt suche – dolać trochę mleka roślinnego.
      Powinno się udać 🙂 Koniecznie daj znać jak wyszło!

podobało Ci się, zgadzasz się, masz inne zdanie? napisz!

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.