
bóbmus, czyli pasta z bobu…
pyszne, intensywne, pełne smaku paté z bobu. zdziwiająco niepodobne do samego bobu, takiego, do jakiego przywykliśmy…
z inspiracji pomysłem Zachwycenia, na mój sposób…
składniki
-
500 g bobu
-
2 łyżki oliwy extra virgin
-
1 łyżeczka oleju sezamowego
-
sól, pieprz, odrobina chilli
-
czosnek suszony
-
1/2 pęczka koperku
-
1 łyżka soku z limonki
-
kilka listków świeżej mięty
-
1 łyżka musztardy francuskiej
przygotowanie
bób gotuję na miękko, tak, aby był miły do jedzenia. do gotowania dodaję koperek 1/2 pęczka posiekanego koperku. do gotowania dokładam też najgrubsze łodygi z całego pęczka, po ugotowaniu je usuwam. czekam aż wystygnie, obieram z łupin (tak, tu jestem nieubłagana – pasta o wiele lepiej smakuje, jeśli obierzemy bób z łupin).
blenduję bób (miksuję blenderem ręcznym), dodając pozostałe składniki (jeśli bób gotowany był z koperkiem, dodaję koperek z gotowania – to wystarczy; jeśli nie – dodaję 1/3 pęczka koperku – posiekanego drobno), dalej blenduję, aż wszystko jest dość dokładnie zmiksowane i tworzy gładką pastę. bywa, że pasta jest zbyt sucha, wtedy dodaję trochę oliwy albo trochę wody. próbuję, doprawiam jeszcze, jeśli trzeba. doprawiam tak, aby smak wydawał się „skończony”.
do 'gotowej’ pasty dodaję czubatą łyżkę dobrej musztardy francuskiej (zachowuję kilka ziarenek na wierzch). musztarda jest kluczowa, nie pomijajcie jej! dodaje całości charakteru.
podaję najchętniej z podpłomykami pokrojonymi w cieniutkie plasterki.
……no tak !!!!!!!!!! Bardzo dobry. Dziękujemy Zuziu.
Obłędny! Wczoraj kupiłam właśnie bób i jeszcze zostało pół porcji, więc chętnie wypróbuję Twoją pastę! Już w zeszłym roku zabierałam się za jaj przygotowanie, ale jakoś zapomniałam. Myślę jednak nad zamianą chili na ostrą paprykę lub coś innego. Będę testować! Dzięki 🙂
no bardzo mi się podobało. o poranku biegnę po składniki!